O mnie

Długodystansowe biegi, dobre jedzenie, praca w drewnie… Nie wyobrażam sobie życia bez pasji… Chcę dzielić się tym, co kocham z innymi.
Bieganie to wielokilometrowe trasy na Suwalszczyźnie, przemierzane samotnie i w małym gronie przyjaciół, ale i ultramaratony w całej Europie i spotkania z ludźmi, którzy się nawzajem inspirują. Jedzenie to przyjemność z gotowania dla siebie i najbliższych…
No a Krzywe Dechy? Widzę starą deskę i już wiem, co z niej powstanie. Robiłem to sam dla siebie, szukałem rozpadających się chałup, rozbieranych dworków, wszystko po to, by upolować drewno z duszą. Stare gwoździe, sęki, historie ludzi, którzy dotykali desek, zapisane w nich czas. Mój dom pomału wypełniał się dekoracjami i przedmiotami użytkowymi, a ja uczyłem się słuchać drewna i pokazywać jego piękno. Wkrótce wszyscy znajomi zostali obdarowani moimi krzywymi dechami. A teraz czas wysłać je w świat.
Moja pracownia jest pełna starych dech, bali, które czekają, na nadanie im kształtu, wydobycie duszy w nich tkwiącej… Pomysł, iskra, dłuto, czas, praca i powstają rzeczy stworze z myślą o Was, dla Was…
Ale pamiętajcie, najpierw jest krzywa decha – to ona decyduje, w co się zamieni

Jan Żynda
kontakt@krzywe-dechy.pl